Nie ma rady. Od wieków, relacje rodzinne, są urozmaicane takimi właśnie sporami, wynikającymi z różnicy wieku, doświadczeń życiowych i odmiennych poglądów członków rodziny. Na różnych etapach rozwoju świata, zwyczajów i etykiety, różnie takie konflikty wyglądały. Możemy bowiem przeczytać wiele, na temat relacji jakie panowały w epokach średniowiecza i początkach nowożytności. Jak wiadomo, szczególnie na dworach, młodzi książęta i księżniczki musieli trzymać się ściśle określonych zasad dworskiej etykiety. Najbliższy kontakt mieli ze swoją osobistą służbą, oraz przyznanym im nauczycielem. Relacje z rodzicami, szczególnie z ojcem, ograniczały się do wymiany zdań podczas wspólnej kolacji. Pamiętamy także, że w tamtych czasach to rodzice decydowali, za kogo córka wyjdzie za mąż, bądź, z kim ożeni się syn. Wiemy, że dziewczęta były zmuszane do zaślubin bardzo wcześnie, za dużo starszych od siebie mężczyzn, nie mając na to wpływu. Znacznie bliżej związane ze sobą były rodziny chłopskie. Syn, który pomagał ojcu w polu i przy hodowli zwierząt, oraz córka, która wraz z matką wykonywała prace domowe. W takiej epoce, do największej schizmy dochodziło, jeśli dziecko, wybrało sobie innego partnera niż rodzice, nie daj Boże dodatkowo, ze znienawidzonego rodu. Spory rozgrywały się także między synami a ojcem, jeśli chodziło o przekazanie w spadku ziem i dorobku. Jako, że w tamtych czasach, dzieci nie miały wiele do powiedzenia, gdyż ojciec- głowa rodziny, ucinał zazwyczaj wszelkie dyskusje, tłumiły w sobie sprzeciw wobec świata, bądź dochodziło do tragedii poprzez brak zrozumienia z zewnątrz. Jak to wygląda aktualnie? Wraz z ciągłym wzrostem możliwości, młodzi ludzie zaczynają decydować sami, o coraz większej liczbie rzeczy. Nasi rodzice, często wspominają o tym, że w naszym wieku nie mieli szerokich perspektyw i możliwości rozrywki. Często przez to właśnie młodzi myślą, że rodzice nie zgadzają się na wszystkie zachcianki, dlatego, że sami nie mogli wychodzić na wielkie imprezy czy organizować je u siebie. Właśnie te całonocne imprezy, są przyczyną konfliktów na linii rodzice-dzieci. Do tego dochodzi kwestia „traktowania domu jak hotel”, na temat której, toczą się zawsze długie dyskusje. Stan porządków w pokojach, łazience i kuchni. Porozrzucane wszędzie ubrania, zostawione, brudne naczynia i pies, który czeka na wyjście na spacer. Problemy w szkole, czasem zaledwie nie tak wysokie, jakby sobie tego życzyli rodzice, oceny, brak akceptacji dla towarzystwa syna czy córki, znalezione w kieszeni papierosy, coraz częstsze wyjścia na piwo. Dzieci, każde zwrócenie uwagi, często odbierają jako zarzut i prowokacje, nie biorą pod uwagi troski jaką otaczają ich rodzice. Rodzice natomiast, często otaczają swoje dzieci kloszem i chcą ustrzec przed wszystkim. Jednak zaciskanie smyczy, prowadzić może do gorszego rezultatu niż pozwolenie (oczywiście z umiarem) na poznawanie świata i decydowanie o tym, co jest dobre a co złe. W końcu „zakazany owoc smakuje najlepiej”. Każdy konflikt, lub próba jego uniknięcia, wymaga rozmowy oraz kompromisu. Kompromisu oczywiście obustronnego, gdyż obydwie strony powinny ustalić dogodne dla siebie warunki. Jak widzimy, konflikty pokoleniowe, występują też na linii rodzice-ich rodzice. Bardzo często, dotyczą różnic w wychowaniu i różnic poglądów na różne kwestie, wobec rozwijającego się ciągle świata. Dochodzimy także do wniosków, że wszystko zależy od sposobu wychowania, oraz kontaktów z dzieckiem od najmłodszych lat. Jeśli potrafimy szczerze i otwarcie ze sobą rozmawiać, łatwiej nam się dogadać, nie doprowadzić do konfliktu lub szybko go zażegnać.
SEO w najlepszym wydaniu. Najlepsze Pozycjonowanie poznań. Z nami osiagniesz sukces! Nie masz gdzie przespac nocy w Poznaniu? Hotel poznań i spij spokojnie
Copyright 2009 | Czas wygenerowania strony to: 1.47465205193